stardoll-darmówki lusasity

Temat: Marek Kotanski nie zyje :((((((((((


| Bardzo mi smutno. Odszedł Człowiek, który pochylił się nad
| odrzuconymi - narkomanami i bezdomnymi. Jednak są ludzie
| niezastąpieni.

Nie wydaje Ci się to dziwne, że tych narkomanów i bezdomnych wcale nie
ubywało, tylko przybywało?...czy znasz przypadki wyleczenia narkomana
przez pana Kotańskiego?

Pozdrawiam,

Kaja


narkomanow przybywa nie z powodu p. Marka Kotanskiego i Monaru, ale z powodu
degeneracji spoleczenstwa. a bezdomnosc w wielu wypadkach wynika nie z
pijanstwa ani stoczenia moralnego, tylko utraty srodkow do zycia, albo kolei
losu.
co do przypadkow wyleczenia narkomanow przez osrodki wychowawcze i odwykowe
prowadzone przez Kotanskiego, to sa ich setki. pojedz, Droga Kaju, do
jakiegokolwiek osrodka Monarowskiego, gdzie leczy sie narkomanie i
porozmawial z tymi ludzmi...

a tak na marginesie, to Kaja jest przykladem na zawisc i krotkowzrocznosc
naszego spoleczenstwa. jezeli ktokolwiek robi cos, co nie jest mile widziane
przez "takie" spoleczenstwo, natychmiast staje sie antagonista i wrogiem
publicznym numer jeden.
Droga Kaju, zastanow sie wczesniej dwa razy, zanim zadasz podobne pytanie -
przekreslasz bowiem dorobek zycia czlowieka i jego olbrzymi wklad w rozwoj
tolerancji, pomocy spolecznej oraz ratowaniu ludzkich zyc.

pozdr.
FeiLong


Źródło: topranking.pl/1790/marek,kotanski,nie,zyje.php


Temat: Odwyk-do p. Iwony
W przypadku leczenia odwykowego narkomanów regułą jest, że poprzedzone ono musi
być detoksykacją, a na nią pacjenci przyjmowani są planowo, po zdobyciu
skierowania do takiego oddziału. Niestety, do oddziałów detoksykacyjnych
najczęściej są kolejki oczekujących.
Przy oddziale VII Szpitala Nowowiejskiego w Warszawie (ul. Nowowiejska 27)
działa Poradnia Konsultacyjno-Diagnostyczna, gdzie kwalifikuje się pacjentów do
leczenia w Oddziale VII, wydaje skierowania lub kieruje do innych ośrodków
(tel. do oddziału VII: 825 20 31 w. 341, 281, fax: 825 49 63).
Można też zasięgnąć informacji w Oddziale Terapii Uzależnień przy ul.
Marywilskiej 44, tel. 814 57 32, albo w każdym punkcie informacyjnym "MONAR-u".

Napsała Pani, że to Pani była na Sobieskiego, a to ON ma pójść. W ten sposób
też jest sprawdzana motywacja takiej osoby do leczenia, to ona musi chcieć się
leczyć.

Wszystkiego dobrego.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,99,8447165,8447165,Odwyk_do_p_Iwony.html


Temat: Ja - rodzic narkomana.
a co ona "bierze"?pali blanty czy wciąga białko?jeśli to pierwsze to jeszcze
luz,jak drugie to lipa.Ja na jej argumenty mam świetny pomysł,może pan pokazać
jej hospicjum dla czynnych ćpunów,niech sobie po patrzy co się dzieje.albo
jakaś opieka nad cpunem.Taki program prowadzi wiele ośrodków odwykowych.Jeśli
jest pan z wawy to proponuję udać się do Rodzinnej poradni terapii i
profilaktyki Monar na ulicy Hożej.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,12207212,12207212,Ja_rodzic_narkomana_.html


Temat: osrodki odwykowe- poradzcie
osrodki odwykowe- poradzcie
Bardzo proszę o porade dot. najlepszego osrodka odwykowego. Chodzi
oczywiscie o narkotyki, i odpowiedzi osob ktore same przez to
przeszly /bliskich/ osoby ktore maja porownanie.
Krotko opisze sytuacje: moj partner 5 lat temu skonczyl Monar (w
osrodku ok. 1,5 roku), niestety w zeszlym roku zaczely sie nawroty,
mniej wiecej regularne co ~2 mies. Niby nie zbyt czesto, ale nie
chcemy czekac az sytuacja sie pogorszy.
Nie wiemy co robic, bo w kazdym osrodku/poradni slyszymy inne
opinie: w "panstwowych" ze sa najlepsi i zeby nie isc do prywatnych
i na odwrot w prywatnych.
Co myslicie o Monarze, Kranie lub Olsze, Polanie???? A moze sa
jakies inne, lepsze?
Sytuacje komplikuje fakt, ze moj partner nie moze isc np. na rok do
osrodka zamknietego (co glownie oferuja Monar i Karan), bo musi
pracowac, stydiowac itd.
hmm a moze wlasnie powinien wszystko to zostawic- jak twierdza
niektorzy, "ze nie da sobie rady bez zamkniecia" itd.
Czy w takiej sytuacji jest to konieczne?
juz sama nie wiem
prosze pomozcie, dziekuje za wszystkie wypowiedzi

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,74825901,74825901,osrodki_odwykowe_poradzcie.html


Temat: Ilu osobom udało się przestać ćpać???
Czy ktoś tu jeszcze jest- pomocy!
Bardzo proszę o porade dot. najlepszego osrodka odwykowego. Chodzi
oczywiscie o narkotyki, i odpowiedzi osob ktore same przez to
przeszly /bliskich/ osoby ktore maja porownanie.
Krotko opisze sytuacje: moj partner 5 lat temu skonczyl Monar (w
osrodku ok. 1,5 roku), niestety w zeszlym roku zaczely sie nawroty,
mniej wiecej regularne co ~2 mies. Niby nie zbyt czesto, ale nie
chcemy czekac az sytuacja sie pogorszy.
Nie wiemy co robic, bo w kazdym osrodku/poradni slyszymy inne
opinie: w "panstwowych" ze sa najlepsi i zeby nie isc do prywatnych
i na odwrot w prywatnych.
Co myslicie o Monarze, Kranie lub Olsze, Polanie???? A moze sa
jakies inne, lepsze?
Sytuacje komplikuje fakt, ze moj partner nie moze isc np. na rok do
osrodka zamknietego (co glownie oferuja Monar i Karan), bo musi
pracowac, stydiowac itd.
hmm a moze wlasnie powinien wszystko to zostawic- jak twierdza
niektorzy, "ze nie da sobie rady bez zamkniecia" itd.
Czy w takiej sytuacji jest to konieczne?
juz sama nie wiem
prosze pomozcie, dziekuje za wszystkie wypowiedzi
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,56088077,56088077,Ilu_osobom_udalo_sie_przestac_cpac_.html


Temat: Marek Kotanski nie zyje :((((((((((
FeiLong z adresu <f@long.NOSPAM.plnapisał w artykule
news:ajskac$dof$1@pippin.warman.nask.pl:


| Bardzo mi smutno. Odszedł Człowiek, który pochylił się nad
| odrzuconymi - narkomanami i bezdomnymi. Jednak są ludzie
| niezastąpieni.

| Nie wydaje Ci się to dziwne, że tych narkomanów i bezdomnych wcale
| nie ubywało, tylko przybywało?...czy znasz przypadki wyleczenia
| narkomana przez pana Kotańskiego?

| Pozdrawiam,

| Kaja

narkomanow przybywa nie z powodu p. Marka Kotanskiego i Monaru, ale z
powodu degeneracji spoleczenstwa. a bezdomnosc w wielu wypadkach
wynika nie z pijanstwa ani stoczenia moralnego, tylko utraty srodkow
do zycia, albo kolei losu.
co do przypadkow wyleczenia narkomanow przez osrodki wychowawcze i
odwykowe prowadzone przez Kotanskiego, to sa ich setki. pojedz, Droga
Kaju, do jakiegokolwiek osrodka Monarowskiego, gdzie leczy sie
narkomanie i porozmawial z tymi ludzmi...

a tak na marginesie, to Kaja jest przykladem na zawisc i
krotkowzrocznosc naszego spoleczenstwa. jezeli ktokolwiek robi cos,
co nie jest mile widziane przez "takie" spoleczenstwo, natychmiast
staje sie antagonista i wrogiem publicznym numer jeden.
Droga Kaju, zastanow sie wczesniej dwa razy, zanim zadasz podobne
pytanie - przekreslasz bowiem dorobek zycia czlowieka i jego olbrzymi
wklad w rozwoj tolerancji, pomocy spolecznej oraz ratowaniu ludzkich
zyc.


To, że nie napisałam tutaj nekrologu i pożegnania, to wcale nie oznacza,
że człowieka mi nie żal.
Trochę się zagalopowałeś.

Pozdrawiam,

Kaja


Źródło: topranking.pl/1790/marek,kotanski,nie,zyje.php


Temat: "Sadzić. Palić. Zalegalizować"
Posłowie SLD chcą legalizować marihuanę
Politycy lewicy pragną legalizacji miękkich narkotyków. Domagają się swobodnego
dostępu do marihuany, haszyszu i LSD - pisze "Fakt". Zdaniem cytowanego przez
gazetę posła SLD Ryszarda Kalisza, nie należy ograniczać możliwości posiadania
marihuany na własny użytek.


W Polsce aż 250 tysięcy osób ma kontakt z narkotykami. Prawie 25 procent, czyli
ponad 60 tys. z nich, jest uzależnione. Ośrodki odwykowe i terapeutyczne pękają
w szwach. Co roku przyjmują coraz więcej osób, którym życie zrujnowały
narkotyki.

Do 2000 roku prawo w Polsce zezwalało na posiadanie niewielkich ilości tzw.
miękkich narkotyków. Wykorzystywali to głównie dilerzy, którzy mogli bezkarnie
nosić przy sobie prochy i sprzedawać je przed szkołami. Na szczęście prawo
zostało zaostrzone. Karane jest posiadanie każdej ilości środków odurzających.
Teraz posłowie lewicy chcą powrotu liberalnego prawa!


"Nie ma bezpiecznych narkotyków! Kontakt z każdym może być w konsekwencji
śmiertelny. Najgorszą rzeczą byłaby więc ich legalizacja" - komentuje Jolanta
Łazuga-Kaczurowska, prezes Monaru.

Z konsekwencji zażywania narkotyków doskonale zdają sobie sprawę byli
narkomani. "To będzie raj dla bezmyślnych nastolatków. Oni będą sięgali na
przykład po marihuanę, jak i po papierosy. W końcu przestanie ich to kręcić i
wezmą coś mocniejszego" - podkreśla Tomasz Lela, który brał narkotyki prawie
rok. Opowiada, że najpierw palił marihuanę, brał ecstasy, ale w końcu dał się
namówić na amfetaminę. W ośrodku Monaru w Gdańsku leczy się od trzech
miesięcy. "Nigdy już nie sięgnę po narkotyki. Wszem i wobec będę głosił, że
ten, kto bierze, jest głupcem" - zapewnia.

więcej:

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=43051

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23923,42380705,42380705,_Sadzic_Palic_Zalegalizowac_.html


Temat: Ośrodek dla narkomanów w nowym miejscu
Wieczny plomien
+ Był jak płomień - Marka Kotańskiego wspomina dziennikarka "Gazety"
Ewa Siedlecka


Ewa Siedlecka 19-08-2002, ostatnia aktualizacja 10-12-2002 18:06

Wczoraj rano zmarł Marek Kotański, twórca Monaru i Markotu, przewodnik
odrzuconych, zagubionych i wzgardzonych. Zginął tak, jak żył - w drodze.
Wracając nocą do Warszawy z jednego ze swoich 150 ośrodków, rozbił się na
drzewie.

Poznałam go na początku lat 80., kiedy był jeszcze "tylko" twórcą Monaru. Już
wtedy był postacią legendarną: w 1977 r. młody psycholog z oddziału odwykowego
dla uzależnionych w Garwolinie "wyprowadził" z niego grupę pacjentów i osiadł z
nimi w zrujnowanym dworku w pobliskim Głoskowie. Tam zamiast leków i
szpitalnego łóżka zaproponował im życie we wspólnocie: uprawiali ziemię,
hodowali zwierzęta, opiekowali się dwoma upośledzonymi pensjonariuszami,
których odziedziczyli wraz z dworkiem po domu opieki społecznej... I leczyli
się nawzajem z narkomanii.

W zinstytucjonalizowanym PRL-u wyglądało to na wariacki pomysł, który albo
umrze śmiercią naturalną, albo skończy się skandalem. Ale Kotan otwierał
następne ośrodki, gdzie wychowawcami byli dawni pacjenci. Potrafił w
kilkunastominutowej rozmowie z urzędnikiem załatwić siedzibę dla nowego ośrodka.

Był jak płomień, od którego zajmowali się inni. I nie stracił tego daru przez
blisko 30 lat. Zawsze był pierwszy: przy narkomanach, HIV-owcach, bezdomnych.
Swoją wrażliwością, entuzjazmem i niewiarą, że "tego się nie da", robił wyrwę w
murze obojętności. Za nim szli inni z własnymi pomysłami, ale im było już lżej.

Nie zawsze odnosił sukcesy - jego Ruch Czystych Serc (działał z rozmachem, więc
i hasła lubił wielkie) nie rozpalił takich rzesz młodzieży, jak się spodziewał.
Ale nie było porażki, z której nie potrafiłby się otrząsnąć i ruszyć dalej z
takim samym zapałem.

Budził skrajne emocje - od uwielbienia do nienawiści. Obie, choć w różny
sposób, dawały mu siłę. Jednego nie było ani w nim, ani wokół niego -
obojętności. Dzięki temu zostawił po sobie tak wiele. +

radca
www.chomik.kip.pl
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,54,4731930,4731930,Osrodek_dla_narkomanow_w_nowym_miejscu.html


Temat: propozycje usprawnień.
Albo kursy nauki walca na Walcowni.
Albo ośrodek odwykowy Monaru na Koksowni.
Albo luksusowa, wielopiętrowa ubikacja na Odlewni.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,61,6553902,6553902,propozycje_usprawnien_.html


Temat: propozycje usprawnień.
joseph.007 napisał:

> Albo kursy nauki walca na Walcowni.
> Albo ośrodek odwykowy Monaru na Koksowni.
> Albo luksusowa, wielopiętrowa ubikacja na Odlewni.

aż strach pomyśleć co mogłoby być na ciągalni drutu...


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,61,6553902,6553902,propozycje_usprawnien_.html


Temat: ??? JAK POMOC UZALEZNIONYM ???
??? JAK POMOC UZALEZNIONYM ???
No wlasnie jak im pomoc kiedy czesto sie zdaza, ze oni tego nie chca!!!
TAk sobie mysle, i zdaje sobie sprawe, ze po przedstawieniu mojego pogladu
spadna na mnie gromy ale chce poznac opinie innych.
Wiec tak sobie mysle, ze mozna by bylo stworzyc takie zaklady leczenia
narkomanow i osob uzaleznionych, cos na wzor Monaru S.P. Marka Kotanskiego,
tylko ze o poniesionym - zaostrzonym rygorze. Mam tu na mysli cos pomiedzy
sanatorium, obozu pracy a zakladem penitencjarnym. Miejsce, w ktorym osoba
tam przebywajaca zostanie chwilowo jak by ubezwlasnowolniona ale tylko do
tego stopnia, ze decyzje o opuszczeniu zakladu bedzie mogl podjac lekarz a
nie ona sama. Zaklad taki do pewnego stopnia powinien byc samowystarczalny,
jedna z metod terapii powinna byc praca ( nikomu jeszcze nie zaszkodzila ),
niech osoby tam przebyajace choduja kury, swinie, krowy niech uprawiaja pola
i ogrodki warzywne i niech utrzymauja sie z tego co uzyskaja z plonow, niech
sami pieka chleb i wyrabiaja maslo. Oczywiscie inne srodki potrzebne do zycia
bylby dostarczane z zewnatrz. Najwazaniejszym zalozeniem takiego zakladu bylo
by wyleczenie przez ograniczenie kontaktu ze swiatem zewnetrznym, zadnych
listow, odwiedzin, przepustek tylko telefoniczny kontak z rodzina i bliskimi.
Mialo by to na celu ograniczenie mozliwosci ulegniecia pokusie a nie kare.
Pensjonariusze mieli by do dyspozycji lekarza, terapeutow i wszelka pomoc
potrzebna do powrotu do zdrowia. Pozostaje jedyna kwestia : ktora z osob
uzaleznionych sama sie na to zgodzi ??? Nalezalo by zatem stworzy przepisy
prawne umozliwiajace umieszczanie osob uzaleznionych w takich osrodka nawet
wbrew ich woli. NIech sedziowie sadow maja mozliwosc skierowania delikwenta
na leczenie odwykowe zamiast do wiezienia za kradziez bo zwedzil cos ze
sklepu zeby miec na dzialke, niech rodzice osob niepelnolenich moga oddac
swoje pociechy na takie leczenie, niech dziewczyny narkomanki bawiace sie w
prostytucje zostaja przez prokurature kierowane na leczenie. Jezeli rodzina
moze zlozyc wniosek o ubezwlasnowolnienie czlonka rodziny i umieszcze nie go
w zakladzie psychiatrycznym lub jezeli sad moze skierowac kogos do leczenia
psychiatrycznego to dlaczego nie mozna by kierowac uzaleznionych na leczenie
odwykowe ??? Tym bardziej, ze czesto uzaleznienia czesto maja podloze
psychiczne.

To tyle. Co Wy na to ???
Tylko prosze bez wulgaryzmow, inwektyw i impertynencji koniec koncow ja tu
nikogo nie obrazilam.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,14201743,14201743,_JAK_POMOC_UZALEZNIONYM_.html


Temat: Jestem bezdomny przeczytaj ten tekst
Witam
doskonale wiem co to znaczy szukać pracy dlatego polecam stronę info
www.pomocspoleczna.ngo.pl/
zbuór info na temat co zrobic w przypadku bezdomności i bezrobocia
podaje z niej adresy ośrodków z opisami m.in. takie które pomagają znaleśc
pracę, które ofruja socjoterapię, prace osłonowe, terapie, pomoc prawną,
skorzystanie z telefonu.
pozdr
Adam

CENTRUM POMOCY PKPS
ul. Burakowska 16, 01-066 Warszawa Wola
tel. 838-72-32, fax 838-72-32
200 miejsc dla bezdomnych mężczyzn. Nocleg od 20 do 8 (zimą od godz. 18 do 9),
posiłek (śniadanie i obiado-kolacja). Lekarz, pielęgniarka, pracownik socjalny
dla podopiecznych. Mile widziane skierowanie z OPS. Pomoc socjalna i terapia
odwykowa.

DOM LUDZI BEZDOMNYCH I NIEPEŁNOSPRAWNYCH "MARKOT - 1"
ul. Rudnickiego 1a, 01-858 Warszawa Bielany
tel. 633-57-05
45 miejsc dla chorych mężczyzn. Nocleg, posiłek 3 razy dziennie. Opieka
lekarska, hospicjum, porady prawne.

DOM NOCLEGOWY MĘŻCZYZN "PRZYSTAŃ II" OŚRODKA CHARYTATYWNEGO "TYLKO" Z DARÓW
MIŁOSIERDZIA
ul. Żytnia 3/9, 01-014 Warszawa Wola
tel. 838-70-25
120 miejsc dla mężczyzn. Nocleg, porada prawna, pomoc medyczna, socjalna,
obiad. Mile widziane skierowanie z OPS, wymagany dokument tożsamości.

LEGIONOWSKIE CENTRUM CHARYTATYWNO-OPIEKUŃCZE - CARITAS DIECEZJI WARSZAWSKO-
PRASKIEJ
ul. Polskiej Organizacji Wojskowej 20, 05-120 Legionowo Legionowo
tel. 772-94-05
25 miejsc dla mężczyzn (w zimie do 45). Nocleg, całodobowe utrzymanie, pomoc:
profilaktyczno-opiekuńcza, w załatwianiu formalności. Punkt pomocy doraźnej:
pomoc rzeczowa - odzież, ciepły posiłek. Punkt czynny jest w piątki i soboty w
godz. 15-18.

MAZOWIECKIE CENTRUM POMOCY BLIŹNIEMU - MARKOT HALINÓW
ul. Hipolitowska 109, 05-074 Halinów gmina Halinów
tel. 783-80-38, fax 783-80-38
25 miejsc dla mężczyzn. Nocleg, wyżywienie, pomoc psychologiczna, socjalna.

MOKOTOWSKO-URSYNOWSKIE CENTRUM POMOCY BLIŹNIEMU MARKOT 2
ul. Puławska (róg Rzymowskiego, przejście podziemne), 02-697 Warszawa Mokotów
tel. 843-84-03
30 miejsc dla mężczyzn; nocleg i posiłek (3 razy dziennie). Ośrodek nastawiony
jest na osoby pracujące lub poszukujące pracy.

NOCLEGOWNIA DLA BEZDOMNYCH MĘŻCZYZN "HADES" STOWARZYSZENIA"MONAR"
ul. Modlińska 1d, 03-216 Warszawa Białołęka
tel. 801-70-56
300 miejsc dla mężczyzn. Nocleg, posiłek.

NOCLEGOWNIA "PRZYSTAŃ" CARITAS ARCHIDIECEZJI WARSZAWSKIEJ
ul. Wolska 172, 01-258 Warszawa Wola
tel. 836-85-73
80 miejsc dla mężczyzn. Nocleg. Pomoc socjalna i psychologiczna. Wymagany
dokument tożsamości, opłata 5 zł za dobę.

OŚRODEK READAPTACJI SPOŁECZNEJ "DOM PATRONATU" STOWARZYSZENIA
PENITENCJARNEGO "PATRONAT"
ul. Siennicka 48, 04-393 Warszawa Praga Południe
tel. 813-22-15
23 miejsca dla byłych więźniów, mężczyzn - do 35 roku życia. Możliwość
zakwaterowania na dwa lata. Nocleg, 1 posiłek dziennie, pomoc: socjalna,
prawna. Wymagana jest karta zwolnienia z więzienia.

PENSJONAT SOCJALNY "ŚW. ŁAZARZ" KAMILIAŃSKIEJ MISJI POMOCY SPOŁECZNEJ
ul. Traktorzystów 26, 02-495 Warszawa Ursus
tel. 478-30-22, 478-21-38
80 miejsc dla mężczyzn (w tym 14 w izbie chorych). Nocleg, pełne wyżywienie,
pomoc: socjalna, psychologiczna, duszpasterska.

PRZYTULISKO DLA CZYNNYCH NARKOMANÓW STOWARZYSZENIA "MONAR"
ul. Wenedów 2, 00-223 Warszawa Śródmieście
tel. 635-00-01
24 miejsca dla bezdomnych narkomanów (głównie przez skierowania z innych
poradni "Monaru"). Nocleg, posiłek (śniadanie, kolacja), opieka medyczna,
terapeutyczna. Pomoc w załatwianiu formalności.

SCHRONISKO "DON ORIONE"
ul. Witosa 46, Czarna, 05-200 Wołomin Wołomin
tel. 787-81-00, fax 787-81-00
Ok. 60 miejsc dla mężczyzn. Nocleg, wyżywienie, pomoc: duchowa, terapeutyczna,
rzeczowa (odzież). Grupa AA - spotkania w śr. o godz. 16.30 oraz w pierwszą
sobotę miesiąca o godz. 17.00.

SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH MĘŻCZYZN TOWARZYSTWA POMOCY IM. ŚW. BRATA ALBERTA
ul. Knyszyńska 1, 03-674 Warszawa Targówek
tel. 679-07-03
36 miejsc dla mężczyzn. Nocleg, wyżywienie, pomoc: psychologiczna,
duszpasterska, socjalna; terapia odwykowa.

STOWARZYSZENIE "OTWARTE DRZWI" - "DOM ZA BRAMĄ" - CENTRUM POMOCY WZAJEMNEJ
ul. Targowa 82, 03-448 Warszawa Praga Północ
tel. 619-85-01
Ok. 20 miejsc dla mężczyzn. Nocleg, wyżywienie, praca socjalna. Mężczyźni po
terapii odwykowej






Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29,9827062,9827062,Jestem_bezdomny_przeczytaj_ten_tekst.html