stardoll-darmówki lusasity

Temat: boląca depresja
" />Cześć , to ja Ci napiszę co mnie dolegało.najlepiej w punktach :)
-mięśnie głównie nóg
-bolesne skurcze różnych mięśni
-drętwienie nóg (głównie stóp)
-drętwienie rąk (dłonie)
-bóle kości i stawów
-ból oka
-ból głowy w jednym miejscu (dwa miesiące)
-osłabienie a czasem wyczerpanie
-senność przy równoczesnej bezsenności
-zawroty głowy
-kołatania serca (tylko czasami)
-ciągły niepokój i lęk
-sporadyczne nabrzmiewanie żył (głównie w lewej ręce)
Już nie wspomnę o ogólnym złym samopoczuciu .Napisałam to wszystko tylko po to żeby Ci powiedzieć , że z tych wszystkich objawów teraz zostało tylko parę , samo przeszło.Więc nie martw się bo będzie lepiej :)
Pozdrawiam
Źródło: lith.nerwica.com/viewtopic.php?t=16889



Temat: boląca depresja
" />Dziękuję joannanr1.Podniosłaś mnie na duchu:)Verdenio , nie zastanawiaj się, nad podjęciem leczenia.Cholernie dobrze wiem , co przeżywasz.Ja też często placzę , na samą myśl , o czekających mnie obowiązkach.To wszystko przez to wyczerpanie.Ostanio psychiatra mowil mi o lekach psychotropowych , aktywizujących.20-go mam wizytę .Już nie mogę się doczekać.Jest dopiero poludnie , a ja już mam dość , i czekam na wieczór.Mam świadomość ,że NIE MOŻE TAK BYC.Przelecą najlepsze lata , a potem czlowiek będzie żalował.Pisz proszę , co postanowilaś.

[Dodane po edycji:]


">Cześć , to ja Ci napiszę co mnie dolegało.najlepiej w punktach :)
-mięśnie głównie nóg
-bolesne skurcze różnych mięśni
-drętwienie nóg (głównie stóp)
-drętwienie rąk (dłonie)
-bóle kości i stawów
-ból oka
-ból głowy w jednym miejscu (dwa miesiące)
-osłabienie a czasem wyczerpanie
-senność przy równoczesnej bezsenności
-zawroty głowy
-kołatania serca (tylko czasami)
-ciągły niepokój i lęk
-sporadyczne nabrzmiewanie żył (głównie w lewej ręce)
Już nie wspomnę o ogólnym złym samopoczuciu .Napisałam to wszystko tylko po to żeby Ci powiedzieć , że z tych wszystkich objawów teraz zostało tylko parę , samo przeszło.Więc nie martw się bo będzie lepiej :)
Pozdrawiam

Powiedz mi, co znaczy "samo przeszlo"? Nie leczylaś się? Jak długo chorowałaś?
Źródło: lith.nerwica.com/viewtopic.php?t=16889


Temat: psychoterapia
kilka tygodni temu wylądowałam w szpitalu z atakiem (kołatanie serca, osłabienie, uczucie że zemdleję i umrę , bardzo silne skurcze mięśni rąk inóg oraz draganie mięśni twarzy), to dla mnie był silny atak (taki zdarzył się pierwszy raz, kiedyś dwa mniejsze nieco po alkoholu a najczęściej zdarza mi się w stanie zdenerowania drętwienie rąk i nóg
Źródło: logos.nethit.pl/viewtopic.php?t=201


Temat: nerwica wegetatywna, objawy, kłopoty z sercem
mam zdiagnozowaną nerwicę wegetatywną, ale ciągle myślę że to na pewno cos innego i wymyślam sobie inne choroby. czy to mogą być objawy nerwicy? ciągłe kołatania serca(ok. 160 u/min), osłabienie, duszności, zawroty głowy, omdlenia, uczucie ciągłego zimna, dreszcze, bóle głowy, kości, bóle pod łopatką, silne bóle w mostku, kłucia serca, drętwienie rąk i nóg, uczucie oderwania od wszystkiego, występujące czasami bordowe plamy na rękach, wypieki na twarzy, często miewam również coś w rodzaju nierównomiernej pracy serca, zatrzymywania się, przeskakiwania połączonego z uderzeniem do gardła. dodam że morfologia w porządku, usg serca również (poza wypadającym płatkiem), ekg dobre, tsh w normie. ja jednak ciągle jestem przeświadczona że to mam jakąś wadę serca. mam jeszcze skierowanie do szpitala kardiologicznego bo lekarz powiedział że wszystko jest dobrze i to tylko bardzo silna nerwica ale dla mojej pewności zrobią mi wszystkie badania. ja jednak nie skorzystałam bo nie wyobrażam sobie pobytu w szpitalu i związanym z tym stresem . przestałam wychodzić z domu z powodu kołaczącego serca które uniemożliwia mi już nawet chodzenie. czy miał ktoś coś podobnego? dodam że mam 15 lat i od roku jestem na nauczaniu indywidualnym
Źródło: logos.nethit.pl/viewtopic.php?t=792


Temat: HIPOCHONDRIA!

Ja przechodze przez to samo:drętwienie rąk i nóg,bóle kolan,zawroty głowy,osłabienie-ale to takie,ze najprostsze czynnosci sprawiaja mi trudnosc.Nie mam na nic siły,cały czas chce mi się płakac,wydaje mi się,ze jestem bardzo chora.Wyszukuje u siebie róznych chorób (SM,nowotwory,tetniaki),teraz jestem na etapie boreliozy.Nie potrafie nie myslec o chorobach,poniewaz caly czas mam jakies objawy-sama juz nie wiem czy są prawdziwe,czy tylko w mojej głowie,ale fakt faktem :czuje sie fatalnie.Jak mam sobie z tym radzic?Moi przyjaciele i rodzina tlumacza mi,ze sobie to wzsystko wymyslam,ze po zimie kazdy czuje sie gorzej,ale mi jakos trudno w to uwierzyc.Nie wiem jak z tym walczyc,jak przestac myslec o chorobach,skoro mi sie wydaje,ze naprawde mi cos dolega? :((((.Jak ktos ma podobnie i chce pogadac,to moje gg:2540502
Źródło: logos.nethit.pl/viewtopic.php?t=144


Temat: drętwienie i brak równowagi w nerwicy
Czesc Magda .Mam podobne objawy .Tez dretwieja mi rece i nogi najgorsze jest to ze bez powodu. Jak się to zaczyna to już się denerwuje i tak w kolko. Wogole wydaje mi się ze jestem ciężko chora , mam uczucie oslabienia nóg i rak gdzie nacisnę to mnie bola. Mam już dośc bo strasznie mi to przeszkadza. Nawert corki nie biore na kolana bo wydaje mi sie ze jest za cięzka i nie mam sily.Mialam juz setki objawow ktore mi przeszly ale to zostalo.Caly czas się boje ze moze lekarze cos pomineli. trzymaj sie.
Źródło: logos.nethit.pl/viewtopic.php?t=32


Temat: Nerwica lękowa
Witam wszystkich i bardzo się ciesze że trafiłam na to forum - bo już myślałam,że jestem sama i jedyna z takim problemem. W zeszłym roku w pracy miałam atak jak stwierdziło pogotowie był to atak nerwicy (latem bardzo przeżyłam dwa szpitale dziecka i męża, który zahorował na cukrzyce 1- przyjęłam to jak wyrok dla niego - taka jestem). W pracy padłam i cała drżałam wewnętrznie. Potem przez dwa tygodnie nie miałam siły na nic, drętwiały mi ręce i nogi, rozwolnienie, duszności w klatce jak bym miała za mało miejsca na serce, osłabienie totalne, w nocy nie mogłam spać - wybudzałam się, prąd w kręgosłupie. Oczywiście wymyśliłam sobie wszystkie choroby świata: guz mózgu, sm itp. Byłam u ogólnego, neurologa i okulisty. Miałam zbadane dno oka, tk głowy, wyniki krwi, tsh i niby wszystko ok tylko wszyscy orzekli, że to nerwica ;((. Trafiłam do psychiatry dostałam citronill i doraźnie afobam. Ponieważ było ok w styczniu stwierdziłam, że odstawie leki i tak zrobiłam i było ok aż do września tego roku - dziecko do szkoły, problemy męża w pracy. Dostałam duszności, drętwienie rąk i nóg, zawroty głowy. Pije magnez z wit. B6 i biore persen forte oraz dostałam coś od lekarza ogólnego na zawroty. Ogólnie jest lepiej ale mam cały czas takie wrażenie jak by moja szyja nie miała siły trzymać głowy :(((. Oczywiście już wróciłam do diagnozownia się i szukania choroby :(((. MASAKRA !!!!!!!!!!!! Pozdrawiam i dziękuje, że tu jesteście. (mam nadzieje,że dobrze wstawie swój wpis)
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=8988


Temat: Wszystkie, najdziwniejsze objawy nerwicy
ja też mam podobne objawy do wielu z nas:):) wymienie:P kołatanie serca i dusznosci przy atakach , raz jest mi zimno raz goraco i czuje takie duze oslabienie, poza tym okropne bole kregoslupa calego , mrowienie i dretwienie ciala, oslabienie sily miesniowej rak i nog chociaz chodze normalnie ale czuje sie tak jakos dziwnie lekko jakby to nie byly moje rece ani nogi , raz miesnie sa napiete i sztywne a raz takie dziwnie rozluznione, oprocz tego bezsennosc bo lek przed noca czy znow nie bedzie ataku,takze jestem wiecznie zmeczona, uczucie takiego odrealnienia jakbym znajdowala sie w calkiem innym swiecie nic mi sie nie chce totalnie rzeczy ktore mnie kiedys cieszyly teraz nic dla mnie nie znacza...no i gula w gardle problemy z normalnym oddychaniem . Bylam juz u wielu lekarzy rodzinnego ktory mi juz pare razy robil podstawowe badania i sa bardzo dobre ( krew , mocz) i od poczatku twierdzil ze to nerwica ale ja nie wierzylam, oprocz tego mialam zdjecia rtg kregoslupa szyjnego i piersiowego i wszystko okey,badanie tarczycy tez okey, badanie na borelioze tez mialam i tez okey, rezonans glowy mialam zeby wykluczyc sm tez wykluczyli jakiekolwiek problemy z glowa a bylam u 2 neurologow, ostatnio bo oslably mi dosyc rece i nogi robilam sobie badania krwi podstawowe krwi i sa super oprocz tego zrobilam badanie na enzymy miesniowe itd i tez wyszlo ze wszystko jest okey a ja ciagle zle sie czuje i ciezko mi uwierzyc ze nic mi sie powaznego nie dzieje w tym tygodniu ide jeszcze do innego neurologa zeby sie upewnic.niestety mam ograniczona mozliwosc leczenia sie teraz poniewaz jestem w ciazy wiem jest mi jeszcze ciezej bo martwie sie o siebie czy ja na pewno jestem zdrowa i tym samym o dziecko...juz nie wiem co mam myslec :(
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=10733


Temat: WPW
u mnie sprawa wygląda tak jakieś 7 lat temu skierowano mnie na badania z powodu częstoskurczu poddano badaniom nie stwierdzono nic poza tachykardia zatokową. zalecono wizyty u kardiologa. po 2-3 badaniach echo zaczęłam skarżyć sie na bóle z lewej strony. dostałam skierowanie na ponowne usg z podejrzeniem wpw. wtedy nie odwiedziłam pracowni. po paru latach ( jakies 5 m-cy temu) bedac u internisty skarżyłam sie na drętwienie nóg zwłaszcza rano, drżenie rąk, napadów kołatania bardzo czesto w ciągu dnia /nocy, zmęczenie, problemy z pamiecia koncentracja, po wypaleniu jednego papierosa jestem bliska omdlenia, kawa działa na mnie strasznie -dretwieją mi ręce nie mogę swobodnie oddychac , po wykonaniu ekg stwierdzono puls 150 a potem 130. kardiolog przepisał mi metocard 50mg, który zmieniono na beto 50 zk który biore 2 razy dziennie i doraznie metocard. zakazano mi spożywania kawy, herbaty, napojów , cynamonu, alkoholu, uzywek, ..
moje pytanie to czy to samo wpw czy juz niewydolnośc nia spowodowana?? internista rzekł że nie ma nazwy moja dolegliwosc i nie ukrywam ze czuje ze wprowadził mnie w błąd gdyż opowiadał cos o drogach przewodzenia w sercu.
dodam że gdy np. zapomnę o dawce blokera to kołatanie nawraca , problem z oddychaniem oraz osłabienie także ( po tym poznaje ze np. zapomniałam zażyć leku) prosze o opinię:) z góry dziekuje i pozrdawiam!
Źródło: arytmiaserca.pl/viewtopic.php?t=854


Temat: Wszystkie nasze objawy Nerwicy
Moje objawy nerwicowe te najgorsze to bardzo wysokie skoki pulsu i ciśnienia. Dretwienia rak i nóg nie tylko przy atakach tylko codziennie. Co jakiś czas chwilowy i silny zawrót głowy. Ucisk w głowie i uczucie jakbym w środku miała cegłę. Ścisk gardła jakby mnie ktos trzymał za szyję i ściskał, suchość nosa (mam odkąd mam nerwicę). Poczucie osłabienia i ciągłego odlatywania gdzieś chyba w kosmos. Poczucie odpływania jakbym umierała. W zasadzie prawie cały czas czuję jakbym umierała. Szumy w głowie i kołatania serca.
To sa moje takie stałe objawy oprócz ataków paniki kiedy to wszystko wiadomo rośnie do ogromnych rozmiarów.
Źródło: zaburzeni.pl/viewtopic.php?t=424


Temat: Atak paniki, lęk paniczny

Objawy ataków paniki:
Każdy z nas z reguły pamięta swój pierwszy atak i to jak w ciągu sekund, wzrasta w nas poczucie przerażenia, o to co się z nami dzieje.
Z reguły, napad rozpoczyna się nagle, nie musi mieć w danej chwili konkretnej przyczyny, choć to zależy od zaburzenia, bowiem w fobii społecznej np. napady mogą się pojawić na samą myśl, o spotkaniu w sprawie nowej pracy, na myśl o wypowiedzeniu się publicznie w szkole, podczas jakiejś prezentacji, w pracy itp.
W nerwicy natręctw napad może się pojawiać, w chwilach niewykonania jakiejś natrętnej czynności, z chwilą walki z natrętnymi myślami itp.
Panika narasta bardzo szybko, w ciągu kilku minut możemy być krańcowo przerażeni, napad trwa zazwyczaj do około godziny czasu, ale z tego co sam wiem po sobie i po innych osobach z tym problemem, napady takie potrafią trwać nawet parę godzin.
Przyjmuje się, że napad paniki rozpoznajemy, jeżeli spośród niżej wymienionych objawów, występuje u nas przynajmniej kilka z nich.
- mocne bicie serca, kołatanie, przyspieszenie tętna
- wysokie skoki ciśnienia
- ból w klatce piersiowej
- pocenie się całego ciała, rąk, nóg.
- trudności oddechowe, brak tchu, duszność
- wrażenie zatrzymywania się oddechu
- hiperwentylacja, która może być również jako objaw napadu
- uczucie dławienia się, ścisk gardła, drętwienie języka, wrażenie jakiegoś przedmiotu w gardle
- zawroty głowy, pustka w głowie
- uczucie strasznego osłabienia, omdlewanie, wrażenie urywania się kontaktu z rzeczywistością.
- dreszcze lub nagłe uczucie gorąca, palenie w głowie, rozpalone ciało.
- drżenie całego ciała, bądź poszczególnych jego fragmentów.
- nudności lub nieprzyjemne doznania w jamie brzusznej, wzdęcia
- derealizacja poczucie, że wszystko wokoło jest nierealne, poczucie dezorientacji,
- depersonalizacja poczucie oderwania się od ciała, nierealność wobec siebie, obcość głosu kiedy mówimy.
- przerażająca obawa przed utratą kontroli nad sobą, szaleństwem, psychozą
- przerażająca obawa przed śmiercią, zemdleniem.
- drętwienia kończyn, uczucie pieczenia fragmentów skóry bądź całych kończyn
- bladość
- niepewność naszych nóg czyli sławne nerwicowe : "nogi jak z waty"
- ucisk w głowie
- zatykanie w uszach, szczękościsk, a także niewyraźne widzenie, mroczki i plamki przed oczyma.

Źródło: zaburzeni.pl/viewtopic.php?t=43


Temat: Depresja to imię mojej drugiej połówki jesteśmy ze sobą już 8 lat
Zawsze mogę na nią liczyć :)))))))))))

Będziemy ze sobą na dobre i na złe, nie opuści mnie aż do grobowej deski (bo to ona wybierze ten moment :)))))))))) )

To tyle tytułem wstępu

Dziś miałem nawrót podobny do pierwszego ataku z czerwca 2002 r. kiedy to nie miałem sił ani zrobić herbaty, ani napisać dwóch zdań ("pisałem" wtedy pracę magisterską, której nie napisałem do dziś :))) ).

Zawsze to dziadostwo wraca pod koniec wiosny i na początku lata.

Miałem przepisywane różne leki, w tym Seronil, Lerivon, Afobam, Paromerck, Mianserynę, Anafranil.
Przyjmowałem jedynie silny lek nasenny Stilnox, bowiem dawał on nieziemski odlot.

Ogólnie u mnie jest jeszcze pewna inna rzecz, która się z tym wiąże.
Mam nieuleczalnie chore oczy, to mój temat z innego forum

http://swiatmetow.ph...topic.php?t=665

Lepiej już nie będzie, będzie gorzej. Bowiem rozwój tego jest tak samo naturalny jak siwe włosy po 60-tce (mi już wyrosły 2 pierwsze).

Zastanawia mnie PO CO człowiek żyje np. 65 lat. Każdy i tak zdechnie kiedyś. :))

Przecież do Ameryki można dojechać
na pieszo
rowerem
statkiem
samolotem
myśliwcem (za chwilę).

Ja w tej chwili pełzam. :))

Oto fragment mojego postu z tamtego forum:

Od 9 lat nie mam sił, to tak się wtedy zaczęło. Brak sił, tłumaczyłem to sobie zmęczeniem, brakiem witamin, potem 'depresją'.

Najpierw coraz większe zmęczenie tym co do tej pory nie męczyło. Potem utrata sił, próbowałem to "ratować" zdrowym trybem życia, typu jogging o 6:00 i (latem) po 18:00.

Pomogło.

Potem problemy z pamięcią. Może nie tyle z pamięcią, co trudności z zapamiętywaniem. Wcześniej jak miałem przed sobą kartkę A4 ze schematami elektronicznymi / układami / wzorami z matmy to wystarczało mi przeczytanie i popatrzenie i już.

Potem zauważyłem problem, tzn. musiałem "popatrzeć" 2 x, potem 3 x, potem było coraz gorzej (nie z pamięcią, ale z jakby tym całym sprawnie do tej pory działającym układem).

Potem doszło osłabienie ostrości wzroku - efekt nie noszenia przez 12 lat okularów.

Potem męty.

W międzyczasie 7 lat bezsenności. Spanie po 1-4 h, często od 23-1 i od 5-7.

Fatalna dieta, 18 lat zupek chińskich, 15 lat czerwonego mięsa, 4-7 kaw dziennie, czasem po 4 piwka przez 3 tygodnie pod rząd :))))))))))))

(Teraz piję 4-6 dziennie i jest zaj...ście)

Setki sprawdzianów, kartkówek, wejściówek, kolokwiów, egzaminy.

Nie stresowałem się egzaminami jako takimi.

Lecz ocenami. Nie wyobrażałem np. siebie dostającego 4+ z matmy. Dla mnie oznaczało to: jestem do niczego :)))

Fizyka i pochodne to samo.

Zadania domowe z matmy, fizy itp. - gdy było zadane 5 przykładów, robiłem 50. Męcząc tym samy oczy. Bo światło w domu trzeba było "oszczędzać".

Od 4 r.ż. czytałem masę książek. Najiperw była medycyna Smile, potem pediatria (jeszcze w zerówce), potem Robinson Cruzoe, potem budownictwo, elektronika, energetyka, matma, fiza, miliony wzorów.

Wszystko się Musiało nałożyć.

Drętwienie rąk, nóg. Jeszcze 9 lat temu napierdzielałem podczas gry w siatkę (miałem nawet złoty medal amatorskich rozgrywek na koncie) zagrywkami z wyskoku, a już 2 lata temu podczas próby gry nie potrafiłem przeserwować na drugą stronę siatki.

7 lat temu na tzw. teście Coopera zająłem 2 m-ce na 30 biegnących zawodników. 5 lat temu, na ćwiczeniach rezerwy, przebiegłem - z kałachem, maską pgaz, pod górkę i w deszczu - 3 km w 14:45 min. Zająłem 9 m-ce na 60 chłopaków.

Dwa lata temu jeszcze biegałem dla kondycji po parku - 3-4 km dziennie w terenie - głównie pod górkę.

Dziś nie mam sił zmusić się żeby biegać. A przebiegnę i tak pewnie nie więcej jak 500 m.

Mam tego dosyć. Nastąpiło zmęczenie materiału. Ani dnia urlopu, wakacji, spokoju.

Setki dni w hałasie, stresie, czytanie przy słabym świetle.

Stres przewlekły, permamentny, wyniszczający.

Cztery próby samobójcze.

Nie zostałem pilotem Smile ani strażakiem :).

Mój organizm chyba mnie zdradza. Ja się tak nie bawię.

Źródło: depresja.ws/index.php?showtopic=5283